Kiedy w Kamieniu pada hasło „turniej piłki nożnej kobiet”, nikt nie spodziewa się spokojnego dnia. Bo jak wiadomo – jeśli piłka jest kobietą, to będzie emocjonująco dynamicznie i z finezją! W okolicach Dnia Kobiet, 4 lata z rzędu w naszej szkole (z tego co mi wiadomo chyba jedynej w Polsce) co roku rozgrywany jest turniej piłki nożnej kobiet pod hasłem „Piłka jest kobietą”. W tym roku dzięki uprzejmości naszego drogiego pana wójta Ryszarda Bugla i pani dyrektor Bernadety Majowicz postanowiliśmy zorganizować go z większym rozmachem i zaprosić do gry wszystkie pragnące futbolowej rywalizacji Panie.
Tegoroczny turniej (28 lutego) pod tym właśnie tytułem udowodnił, że futbol damski ma w sobie wszystko – pasję, rywalizację, humor i serce większe niż bramka.Na parkiecie (a momentami także poza nim, bo przecież emocje trudno utrzymać w ryzach) zameldowało się 10 drużyn - większość z terenu naszej gminy, były też takie które miały trochę kilometrówby dojechać do naszego pięknego i słonecznego tego dnia Kamienia. W turnieju zagrały: FC Minionki, Nauczycielki, Szare spodenki 1LO (2 miejsce), Szakiry, Drużyna A, FC Co mu tu robimy? (3 miejsce), Chaos kontrolowany, KSM Kamień, San Kłyżów, Mamuśki Rotunda Krzeszów (1 miejsce).
W drużynach można było spotkać zarówno młode talenty, które dopiero uczą się dryblingu życia, jak i doświadczone zawodniczki, które niejednego sędziego potrafią spojrzeniem ustawić przy linii bocznej. I choć przed pierwszym gwizdkiem panowała atmosfera pełna uśmiechów, to gdy piłka poszła w ruch, nikt już się nie oszczędzał.Bramki wpadały jak szalone – momentami trudno było nadążyć z liczeniem. Kibice krzyczeli, dzieci biegały kibicując swoim kochanym mamom i koleżankom. Każdy mecz był małą opowieścią – o determinacji, ambicji i czasem odrobinie chaosu, który czyni kobiecy futbol tak nieprzewidywalnym i pięknym.
Były też zwroty akcji niczym w filmie Hitchcocka: najpierw spokojnie, a potem – bum! – trzy gole w dwie minuty. Publiczność w Kamieniu z pewnością długo zapamięta te emocje i popisy techniczne, po których niejeden trener męskiej drużyny mógłby tylko westchnąć z podziwem.
Organizacja turnieju zasługuje na pełne uznanie. Wszystko dopięte na ostatni guzik: boisko przygotowane perfekcyjnie, kuchnia jak w najlepszych restauracjach z gwiazdkami Michelina, atmosfera jak na finale Ligi Mistrzyń, a nagrody – błyszczące niczym oczy zawodniczek po ostatnim gwizdku. Można śmiało powiedzieć: Kamień tego dnia zamienił się w stolicę kobiecej piłki nożnej.
Na koniec – niezależnie od wyników – wszystkie drużyny zasłużyły na miano zwyciężczyń. Bo w Kamieniu naprawdę udowodniono, że piłka nie tylko jest kobietą, ale kobietą z charakterem, szybkością i sercem do gry.